W dzisiejszych czasach jest kult zajęć dodatkowych. Dzieci po szkole od razu jadą na na angielski, do szkoły muzycznej, na tańce, zajęcia sportowe... W tym wszystkim my, którzy robimy wówczas za szoferów i z sercem na dłoni biegniemy, żeby tylko zdążyć przetransportować malucha ze szkoły do szkoły. Jeżeli to faktycznie rozwija pasję dziecka i nasza pociecha tego chce, wszystko w porządku. Gorzej, gdy daje nam sygnały, że to wcale jej się nie podoba. Czy wtedy warto robić to na siłę? Zobacz, po czym poznać, że twoje dziecko naprawdę chce chodzić na zajęcia dodatkowe. 

WIDEO

player placeholder

5 sygnałów, że twoje dziecko naprawdę chce chodzić na te zajęcia

Każdy z nas ma zajęcia, które uwielbia - nawet dorośli. Ale zanim uda się odnaleźć tę jedną aktywność, możemy przejść przez różne mniej udane próby podczas poszukiwań. I tak jesteśmy w stanie przebrnąć przez pilates na reformerach, bieganie czy fitness, zanim odkryjemy, że to joga jest naszą ulubioną aktywnością. Podobnie jest z dziećmi. Warto najpierw wysłuchać malucha i dowiedzieć się, co tak naprawdę go interesuje - jednocześnie dając mu możliwość sprawdzania. Nie powinniśmy się złościć, jeśli w jednym miesiącu chce grać na gitarze, a w innym chodzić na hip-hop - to naturalne, maluch musi sam odkryć, co tak naprawdę sprawia mu radość. 

Po tych sygnałach możesz poznać, że dziecko faktycznie uwielbia te zajęcia: 

Zobacz także:
  • chętnie o nich opowiada i nie może się doczekać kolejnej lekcji, 
  • samo zadaje pytania i szuka dodatkowych informacji na ten temat, 
  • chce ćwiczyć np. taniec i bawić się w daną aktywność również w domu,
  • tworzy relacje związane z zajęciami - mówi o dzieciach w grupie, chce się z nimi bawić, 
  • chce kontynuować zajęcia także w kolejnym semestrze. 

5 sygnałów, że dla twojego dziecka to nie są dobre zajęcia

Problem pojawia się w momencie, gdy dziecko nie chce chodzić na zajęcia. Oczywiście nie można od razu odpuszczać, ale trzeba rozmawiać z maluchem i obserwować jego zachowanie. Może być tak, że zajęcia danego dnia były teoretyczne i nudne, więc główny zainteresowany będzie znudzony i nie wróci z nich cały w skowronkach jak po fajnej zabawie w tańcu czy graniu na jakimś instrumencie. Może być też tak, że jest zmęczony po calym dniu w szkole i nie tryska energią, co też jest czymś stosunkowo naturalnym. Są jednak znaki, które mogą okazać się niepokojące i pokażą nam, że faktycznie te zajęcia nie są przeznaczone dla naszego dziecka i lepiej odpuścić. 

Te sygnały powinny cię zaniepokoić: 

  • płacz po zajęciach, panika, silny lęk,
  • dziecko szuka wymówek, aby nie iść na zajęcia dodatkowe, 
  • dziecko jest wyraźnie przemęczone, rozdrażnione, apatyczne, 
  • dziecko rezygnuje z pasji związanej z zajęciami ze względu na to, że na nie uczęszcza - np. przestało rysować, śpiewać, 
  • nie chce opowiadać o zajęciach, "zamyka się", czuje się gorsze od innych. 

Dziecko ma prawo do rezygnacji

Pamiętajmy też, że odkrywanie pasji dziecka nie jest związane z "zawaleniem" go dodatkowymi zajęciami. W poniedziałek angielski, we wtorek hip-hop, w środę basen, w czwartek szkoła muzyczna, w piątek teatr - a kiedy czas na odpoczynek i zabawę? Maluch nie jest robotem, który od rana do wieczora będzie potrafił funkcjonować na wysokich obrotach. I presja związana z dodatkowymi zajęciami może się okazać dla niego traumatyczna.

Kluczowe jest próbowanie nowych rzeczy razem z dzieckiem, ale też szczera rozmowa. Niech dziecko samo podejmie decyzję, które zajęcia są dla niego najciekawsze. I nie zrażajmy się, ani nie frustrujmy, gdy w jednym semestrze będzie to muzyka, a w drugim sport - mały człowiek też ma prawo do eksperymentowania.


Czytaj także: