Wszyscy czekamy na lato, ale gdy słupek rtęci błyskawicznie pnie się w górę, zaczynamy marzyć o chwili wytchnienia. I słusznie, bo z upałem nie ma żartów. Męczy i może być niebezpieczny. Przegrzanie organizmu zaburza jego funkcjonowanie: rozszerzają się naczynia krwionośne, spada ciśnienie krwi, a serce zaczyna tłuc jak oszalałe. Nerki przechodzą na tryb awaryjny i pracują na pół gwizdka (trzeba dużo pić!). Na słońcu grozi nam udar cieplny. Co więc robić? Spokojnie, nie trzeba uciekać na biegun. Lepiej przestrzegać kilku rad.

WIDEO

player placeholder

Na spacerze
Lejący się z nieba żar najdotkliwiej odczuwają ci, którzy są najsłabsi, a więc także oseski, których system termoregulacji dopiero uczy się swoich obowiązków. Dlatego:
- Zmień godziny spacerów. Niemowlęta potrzebują stałego rozkładu dnia, jednak nie dotyczy to sytuacji wyjątkowych. Wychodziłaś z malcem na spacer punktualnie o 13? Nie rób tego, jeśli na dworze jest gorąco: spacer po rozpalonej patelni nie będzie dla malca przyjemnością. W czasie upałów najlepiej wychodzić wcześnie rano, zanim jeszcze zrobi się skwar, albo późnym popołudniem, gdy słońce przestaje już prażyć.
- Szukaj cienia... Przebywanie na pełnym słońcu jest niebezpieczne dla niemowląt nie tylko ze względu na możliwość poparzenia, ale także groźbę udaru.
- ... i chłodu. Rozgrzane chodniki i ściany domów oddają ciepło nawet wówczas, gdy słońce przestaje prażyć. Między blokami jest cieplej niż w parku, dlatego staraj się spacerować tam, gdzie jest zielono.
- Uważaj na budkę wózka. Pamiętaj, że pod budką głębokiego wózka bywa bardzo gorąco. Sprawdź, może lepszym rozwiązaniem będzie opuszczenie budki i osłonięcie maluszka dużą parasolką?

W domu
W upalny dzień także mieszkanie może przypominać saunę. Staraj się do tego nie dopuścić.
- Zasłoń okna. Weź przykład z Włochów i zasłoń szczelnie okna albo opuść żaluzje. Jeśli trzeba, zmień zasłony na jaśniejsze (będą lepiej odbijać promienie słoneczne) i gęściej tkane. Masz balkon? Zorientuj się, czy nie da się na nim zamontować czegoś w rodzaju markizy (choćby z rozpiętego na sznurkach do suszenia prześcieradła) – dzięki temu „zmagazynujesz” trochę cienia, co sprawi, że w pokoju przylegającym do balkonu zrobi się nieco chłodniej.
- Zmień pokój. W każdym mieszkaniu są miejsca cieplejsze i chłodniejsze. Jeśli w okna pokoju dziecka świeci właśnie słońce, przenieś maluszka do innego pomieszczenia. Nie osłaniaj łóżeczka baldachimem – uwięzionym w ten sposób powietrzem trudno oddychać.
- Uważaj na przeciągi... Mieszkanie trzeba oczywiście jak najczęściej wietrzyć (warto otwierać okna po mniej nasłonecznionej stronie), ale należy unikać przeciągów.
- ... i wentylator. Jeśli go używasz, koniecznie zadbaj, by ochłodzone powietrze nie owiewało niemowlęcia.
- Ochładzaj dziecko. Jeśli mimo tych działań malcowi nadal jest bardzo gorąco, możesz wykąpać go w letniej wodzie albo chociaż przemyć mu czoło i skronie zwilżoną gąbką.

W samochodzie
Gdy na dworze jest gorąco, stojący na słońcu samochód błyskawicznie przeobraża się w rozpalony piec. Temperatura w jego wnętrzu może dojść do 60° i więcej!
- Parkuj w cieniu. Weź jednak poprawkę na to, że cień „wędruje”, a więc gdy wrócisz, może go już tam nie być. Jeśli możesz, korzystaj z garaży i parkingów pod dachem. Możesz także osłonić przednią szybę specjalną, odbijającą promienie tablicą (montuje się ją od wewnątrz), ale pamiętaj, że taka sztuczka zmienia sytuację tylko w niewielkim stopniu.
- Przewietrz auto. Zrób to, zanim posadzisz w foteliku maluszka. Otwórz wszystkie drzwi samochodu i poczekaj parę minut. Ochłodzenie jego wnętrza potrzebne jest również kierowcy: upał, który sprawia, że kierownica parzy w ręce, a w aucie nie ma czym oddychać, działa m.in. na mózg: dekoncentruje. Jazda w takich warunkach mogłaby się skończyć na najbliższym słupie.
- Uważaj na korki. Pamiętaj, że samochody rozgrzewają się nie tylko na parkingach, ale także wówczas, gdy tkwią w korkach. Temperatura w środku rośnie naprawdę bardzo szybko.
- Osłoń szybę. Mocno świecące słońce przeszkadza nie tylko kierowcom. Dzieciom, unieruchomionym w fotelikach, daje się we znaki jeszcze bardziej. Trochę pomagają półprzezroczyste osłony, które montuje się na przyssawkach od wewnątrz. Nie jest to jednak idealne rozwiązanie, ponieważ promienie „przeciskają” się szparami między osłoną a krawędziami okien. Możesz więc wcisnąć w okno zwykłą tetrową pieluszkę.
- Ostrożnie z klimatyzacją. Korzystanie z niej w samochodzie bywa zdradliwe. Gdy z przyjemnie chłodnego auta wysiada się na zewnątrz, gorące powietrze sprawia, że nawet dorosły nie może złapać tchu. Dla niemowlęcia szok związany z nagłym skokiem temperatury jest znacznie bardziej dotkliwy. Dlatego jeśli używasz klimatyzacji, ustaw ją tak, żeby temperatura w aucie była tylko odrobinę niższa niż na zewnątrz. Wyłącz ją, zanim się zatrzymasz i wysiądziecie z auta.

Zobacz także:

Beata Turska
Konsultacja: lek. med. Elżbieta Jasiak, pediatra neonatolog,
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu