Zima to czas beztroskich zabaw na białym puchu. Młodsza część dziecięcej populacji, zazwyczaj lubuje się w zjazdach na sankach i uczestniczeniu w kuligach, które w szczególności sprawiają im wiele frajdy. Czyli na pierwszy rzut oka, są to bezpieczniejsze aktywności, niż jazda na nartach lub snowboardzie. Jednak i podczas takich zabaw dochodzi do wypadków, których skutki dla rozbrykanych dzieciaków, są tragiczne...

WIDEO

player placeholder
m122661-64291f8

Gdy dziecko wybiera się w towarzystwie rówieśników na pobliską górkę, by mile spędzić czas na śniegu, warto udzielić mu wskazówek czego nie powinno się robić. Duża ilość pomysłowych główek w jednym miejscu i ich fantazja, jak również brak umiejętności przewidywania skutków zdarzeń, może skończyć się urazem. Często poważnym. Dobrze jest jednak, gdy dysponujemy odpowiednią ilością czasu, by móc razem z dzieckiem wyjść na zewnątrz i pilnować go podczas zabaw.

Zobacz także:

Każdy lubi jeździć na sankach, rzucać się śnieżkami, budować niezdobyte, śniegowe forty... Na pozór całkiem bezpieczne zabawy które nie zawsze muszą mieć niepomyślny finisz. Po to aby bezpiecznie wrócić z małych zimowych szaleństw, na miejskich pagórkach, spróbujmy zastosować się do poniższych uwag:

  • Wzniesienie, z którego zjeżdżają na sankach dzieci, powinno znajdować się z dala od ulicy, samochodów, murów, płotów i zarośli. Nie może być zbyt strome i oblodzone. Trzeba też zadbać, by podczas zjazdu dziecka, nikt nie znajdował się na jego trasie.
  • Pod żadnym pozorem nie organizujemy kuligów, zaprzęgniętych do samochodów, ciągników czy zwierząt (konie, psy). Najlepiej zrezygnować z tej atrakcji zimowej, z powodu na duże ryzyko urazów.
  • Sanki powinny być dostosowane do wieku dziecka i jego gabarytów. Siedzisko ma być wygodne i dobrze gdy ma oparcie.
  • Podczas zjeżdżania warto zaproponować dziecku ochraniacze na kończyny i ewentualny kask na głowę.
  • Ubiór dziecka dostosujemy do panujących warunków. Wybieramy sposób ubierania na cebulkę, pamiętamy o nakryciu głowy i rękawiczkach. Ważne jest także obuwie – nie może ściskać dziecku nóżki i mieć śliskiej podeszwy.
  • Po zimowych wybrykach ogrzej dziecko w domu, zdejmując mokre ubranie i podając mu ciepłą herbatę i posiłek.
  • Dokształcamy się z zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej, obejmującej zarówno postępowanie przy złamaniach, stłuczeniach, krwawieniach z nosa, jak i resuscytację krążeniowo-oddechową. Uczymy też tych umiejętności nasze dzieci – choć te częstokroć wiedzą więcej na temat pierwszej pomocy, niż rodzice.

Radość płynąca z zabaw podczas zimnej pory roku jest wielka. Poza tym taka aktywność, niesie ze sobą dużo korzyści, szczególnie zdrowotnych.

Pomaga hartować organizm, zapobiega nadwadze, odciąga dziecko od komputera, usprawnia i wspomaga jego rozwój, ale też scala więzy rodzinne, podczas wspólnej zabawy.

Rozwaga, przewidywanie skutków podejmowanych działań i odrobina wyobraźni, powinna zapobiec niechcianym zdarzeniom, które mogą okazać się wielką traumą dla dziecka i jego bliskich.