Charakterystyczną cechą tzw. okresu „zerówkowego” (6-7 lat) jest fakt, że dzieci dążą do ustalenia wyniku dodawania i odejmowania tylko wówczas, gdy mogą osobiście policzyć tzw. obiekty zastępcze. Trzeba wielu doświadczeń, aby dziecko doszło do wniosku, że nieobecne obiekty można zastąpić palcami, patyczkami, kasztanami czy kamyczkami – słowem elementami zbioru zastępczego. Wówczas zaczyna się okres liczenia na palcach.
Palce zastępują różne obiekty, a ruch zginania i prostowania palców przedstawia czynność dodawania lub odejmowania. Potem wystarczy policzyć wyprostowane palce i już wiadomo, jaki jest wynik. Dziecko wie już także, że nieobecne obiekty można zastąpić innymi drobnymi przedmiotami: patyczkami, kasztanami, fasolą itp. lub narysowanymi kredką kreskami – zaś przekładanie, odsuwanie i przysuwanie symbolizuje dodawanie i odejmowanie. Fachowo mówi się, że dziecko potrafi już liczyć na zbiorach zastępczych. Jest to bardzo duże osiągnięcie rozwojowe

WIDEO…
Okres liczenia na palcach trwa bowiem dość długo. Jeszcze w klasie drugiej szkoły podstawowej sporo dzieci tylko w ten sposób umie obliczyć wynik dodawania lub odejmowania. To prawda, że dzieciom tym trudniej jest odnieść sukces na lekcjach matematyki, ponieważ już w klasie pierwszej dziecko „musi” umieć liczyć w pamięci i tylko w trudniejszych przypadkach nauczyciel pozwala skorzystać z liczmanów.
W przedszkolu w klasie zerowej, a potem w szkole, wiele nauczycielek zabrania dzieciom liczenia na palcach. Chcą one w ten sposób nakłonić dzieci do liczenia w pamięci, wiedzione zapewne troską o nie. Problem w tym, że zakaz liczenia na palcach czyni więcej złego niż dobrego.
Każde dziecko musi przejść wszystkie okresy kształtowania umiejętności liczenia, w odpowiedniej kolejności. Nie da się przeskoczyć żadnego. Można jedynie skrócić czas trwania poszczególnych okresów.
Co więc zrobić, aby nauczyć dziecko liczyć w pamięci? Jak już wspomniałam, nie da się okresu liczenia na palcach przeskoczyć. Jeżeli nasze dziecko nie potrafi jeszcze liczyć w pamięci i gubi się w tym wszystkim, musimy ćwiczyć z nim na zbiorach zastępczych, w tym palcach. Wiadomo, że dziecko potrzebuje ok. 2 lat ćwiczeń, aby przejść przez okres liczenia na palcach i zacząć liczyć w pamięci. Jeżeli przybliżymy swojemu dziecku sens liczenia na zbiorach zastępczych, a potem będziemy stwarzać okazje do takiego liczenia – razem z dzieckiem układać i rozwiązywać zadania, wymagające dodawania i odejmowania – wówczas jest szansa, że zacznie wcześniej liczyć w pamięci.
Musimy jednak pamiętać o podstawowej zasadzie. Ćwiczenia powinny być dokładnie dopasowane do możliwości dziecka. Jeśli będą zbyt łatwe, nie przyspieszą rozwoju umiejętności liczenia. Jeżeli natomiast okażą się nadmiernie trudne, spowodują blokadę w uczeniu się.



























