Kiedy już wrócicie ze spaceru, trzymając w garści piękne kolorowe liście, kiedy wyjmiecie z kieszeni kurtek wszystkie patyczki, kamyki, kasztany i żołędzie, okaże się, że można z nich zrobić mnóstwo fajnych rzeczy. Bo jesień to taka pora roku, w której najłatwiej rozwijać zdolności plastyczne malucha. Zatem do dzieła!

WIDEO

player placeholder

1. Kolorowe bukiety

Maluszek może podzielić liście według rozmiaru, kształtu lub kolorów. Starsze dziecko poproś, by wymieniło nazwy drzew, z których pochodzą konkretne liście. Możecie robić tradycyjne bukiety – wystarczy spiąć liście gumką. Bukiet w wersji dla ambitnych może mieć w środku kilka mniejszych zwojów liści (jak różyczki) lub dodatkowe ozdoby z suchej trawy, gałązek a nawet koralików.

2. Ziemniaczane stempelki

Przetnij ziemniaki na połówki i małym nożykiem wytnij w nich literki, które zna malec. Przygotuj farbki, wodę i czyste kartki, na których będziecie odciskać stempelki lub układać wyrazy. Pozwól, by starszak sam przygotował kilka stempelków, np. robiąc w nich paski lub kropki nożyczkami dla dzieci.

Zobacz także:

3. Kasztanowe ludziki

Potrzeba wyobraźni i kreatywności, by dostrzec, co można ułożyć z kasztanów i patyczków. Potem wystarczy już tylko połączyć wszystkie elementy (plasteliną, klejem lub taśmą klejącą). To doskonały pomysł na zajęcia plastyczne z kilkulatkiem.

4. Domowy teatrzyk

Wymyśl dla dziecka bajkę, w której wystąpią wasze jesienne „zdobycze”. Możecie wykorzystać zrobione przez was ludziki i... zabawa gotowa!

5. Jesienny kolaż

Nie chcesz trzymać w domu bukietu liści, na którym zbiera się kurz? Poproś malucha, by wybrał najpiękniejsze liście, a potem pomalujcie je różnymi farbami i odbijcie na kartonie. Możecie oprawić wasze dzieło w ramkę i powiesić w pokoju.

6. Malowane kamyki

Wybierzcie kilka płaskich kamyków i pokolorujcie je flamastrami. Jeśli macie jeszcze w domu muszelki zebrane na wakacjach, możecie doczepić je do kamyków (np. plasteliną lub klejem) i zrobić z nich kolorowe spódniczki.

napisane na podstawie artykułu autorstwa Joanny Karwat, opublikowanego w magazynie Twój Maluszek